Hey, póki co odpowiem może na kilka najczęściej zadawanych pytań. :)
GDZIE NAUCZYŁAM SIĘ SZYĆ?
- Moja mama ukończyła szkołę zawodową krawiecką, do tej pory szyje - posiada własną pracownię krawiecką i jest terapeutą zajęciowym, od małego pomagała mi w szyciu, a to nastroiła maszynę, a to pokazała jak coś przeszyć.. krawcową jest też moja matka chrzestna, która także ma swój zakład krawiecki. Krawcową jest też moja babcia... czyli wychodzi na to, że chyba mam to we krwi.
Ukończyłam Technikum Odzieżowe w Krakowie (gdzie uczyła się moja mama i ciocia), jestem bardzo zadowolona, ponieważ nauczyłam się tam dokładności i precyzji, oraz wszystkiego co związane z materiałami i konstrukcją odzieży, nawet liznęłam projektowania, choć to nie jest moja silna strona.
SKĄD MAM MASZYNĘ?
Mam starego Łucznika w "spadku" po mamie, kolejną maszynę PFAFF dostałam od koleżanki mamy. Overlock dostałam od pani krawcowej - Agi, która poznałam pracując jako barmanka :)
SKĄD BIORĘ MATERIAŁY?
Najczęściej to jakieś wielkie ubrania z ciucholandu - są tanie, bardzo zróżnicowane i oryginalne. Czasem zdarza mi się kupić coś w hurtowni tkanin w Krakowie, ale rzadko - bo przeważnie jest strasznie drogo. Jeżeli mam możliwość i środki to kupuję hurtem tkaniny na obrzeżach Warszawy (na trasie Kraków - Warszawa).
SKĄD BIORĘ FORMY?
Jak już nie raz wspominałam, formy kopiuję z "BURDY". Najczęściej je przerabiam. Zdarza się też, że sama konstruuję, ale to jak mam nadmiar czasu..
CZY MOŻNA NAUCZYĆ SIĘ SZYĆ SAMEMU?
OCZYWIŚCIE ŻE TAK! Potrzeba do tego dużo czasu, mnóstwo cierpliwości i dokładności. Pani która dała mi overlock jest właśnie takim samoukiem - która ma teraz swój punkt usługowy. Uczyła się metodą prób i błędów, czytała dużo książek i gdzie mogła to "podglądała" krawców. Wy mam nadzieję możecie jeszcze skorzystać z takich stron jak moja i podobne.
"CHCIAŁAM COŚ USZYĆ ALE NIE WYSZŁO"
Zdarza się.. mi także :) Pamiętajcie, że jeżeli szyjecie coś pierwszy raz, zawsze można spróbować uszyć coś na próbę z jakiejś innej, podobnej tkaniny. Polecam też spokój i odradzam pośpiech. Pamiętajcie że liczy się dokładność, każdemu elementowi trzeba poświęcić odpowiednią ilość czasu oraz uwagi. Każdy szew należy rozprasować, lub zaprasować po jego przeszyciu. Pamiętajcie że każdy włożony wysiłek, będzie widoczny potem w efekcie końcowym. :)
Jeżeli macie jeszcze jakieś pytania, piszcie :)
A tutaj taka ciekawostka, strony przez które najczęściej trafiacie na mojego bloga:
http://szycie.blox.pl/html
http://monikowo.blogspot.com/
http://ekrawiectwo.net/board/
http://pinterest.com/
http://akapit.blogspot.com/
Pozdrawiam was serdecznie :)
06 marzec 2012
27 grudzień 2011
WESELE 2011 !!!
HOLA!
Moi drodzy przepraszam że już tak dawno mnie nie było... na prawdę odkąd przeszłam na studia zaoczne i zaczęłam pracować pełną parą, zupełnie nie jestem w stanie wyłuskać ani chwili czasu na szycie, ewentualnie co to sobie zwężam spodnie :)))
Chciałam wam pokazać puki co moją sukienkę jaką sobie szyłam na wesele tego roku :) Oczywiście w mojej głowie wyglądało to zupełnie inaczej... ale wyszło jak wyszło.. nawet mi się podoba, choć pewnie więcej jej nie założę :D
Na początku miał być cieniutki pasek w talii, ale to nie wyglądało za dobrze na moim krótkim tułowiu :) Więc zrobiłam szerszy. Do tego dodałam "kwiatka" którego sama zrobiłam :) Zamiast podszewki użyłam takiego cieniutkiego elastycznego materiałku, który zapomniałam jak się nazywa... z materiałoznawstwa miałam 2 no i teraz to wychodzi.. :))
A oto i proces powstawania... który był procesem twórczym, wszystko to nie było tak łatwe jak mi się wydawało wcześniej :)
no puki co lepszych zdjęć nie mam ale może uda się zrobić :)
POZDRAWIAM WAS SERDECZNIE I ŻYCZĘ WAM MIŁEGO SZYCIA!! :))
Moi drodzy przepraszam że już tak dawno mnie nie było... na prawdę odkąd przeszłam na studia zaoczne i zaczęłam pracować pełną parą, zupełnie nie jestem w stanie wyłuskać ani chwili czasu na szycie, ewentualnie co to sobie zwężam spodnie :)))
Chciałam wam pokazać puki co moją sukienkę jaką sobie szyłam na wesele tego roku :) Oczywiście w mojej głowie wyglądało to zupełnie inaczej... ale wyszło jak wyszło.. nawet mi się podoba, choć pewnie więcej jej nie założę :D
Na początku miał być cieniutki pasek w talii, ale to nie wyglądało za dobrze na moim krótkim tułowiu :) Więc zrobiłam szerszy. Do tego dodałam "kwiatka" którego sama zrobiłam :) Zamiast podszewki użyłam takiego cieniutkiego elastycznego materiałku, który zapomniałam jak się nazywa... z materiałoznawstwa miałam 2 no i teraz to wychodzi.. :))
A oto i proces powstawania... który był procesem twórczym, wszystko to nie było tak łatwe jak mi się wydawało wcześniej :)
no puki co lepszych zdjęć nie mam ale może uda się zrobić :)
POZDRAWIAM WAS SERDECZNIE I ŻYCZĘ WAM MIŁEGO SZYCIA!! :))
16 październik 2011
No i tak wyszło.
Niestety tak wyszło ostatnimi czasy, że nie mam czasu na szycie w ogóle.. Ale może w przyszłym tygodniu coś się uda wymodzić :)
Na razie zapraszam was na:

Ps. Jeśli macie jakieś swoje rzeczy, które uszyłyście korzystając z postów zamieszczanych na moim blogu i chciałybyście się 'pochwalić' to przesyłajcie na szyjenobotolubie@op.pl . :)
A i jeszcze tutaj zapraszam monikowo.blogspot.com, tu to się dzieje :)
Pozdrawiam i do zobaczenia niebawem (mam taką ogromną nadzieje) :D !!!
Na razie zapraszam was na:

Ps. Jeśli macie jakieś swoje rzeczy, które uszyłyście korzystając z postów zamieszczanych na moim blogu i chciałybyście się 'pochwalić' to przesyłajcie na szyjenobotolubie@op.pl . :)
A i jeszcze tutaj zapraszam monikowo.blogspot.com, tu to się dzieje :)
Pozdrawiam i do zobaczenia niebawem (mam taką ogromną nadzieje) :D !!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)














